W tym wpisie na blogu przyjrzymy się definicji nauki i zastanowimy się, czy jedynym kryterium odróżniania nauki od nienauki powinna być możliwość jej obalenia.
Czym jest nauka? Filozofowie nauki i naukowcy od dawna zmagają się z określeniem dyscypliny, którą się zajmują. Definiowanie nauki to coś więcej niż tylko opisywanie jej pojęć; chodzi o ustalenie kryteriów, które odróżniają naukę od nienauki. W tym procesie naturalnie zaczynamy rozumieć naturę nauki. Istotą nauki jest system wiedzy oparty na obiektywnych faktach i doświadczeniu. Ale jak możemy dokładnie zdefiniować naturę nauki? W filozofii nauki kryteria, które odróżniają naukę od nienauki, odgrywają kluczową rolę w definiowaniu nauki. Dyskusja ta nazywana jest „problemem kompartmentalizacji” i została po raz pierwszy podniesiona przez pozytywistów i niemieckich filozofów w XIX wieku. W XX wieku debata między logicznymi realistami a Karlem Popperem wysunęła ten problem na pierwszy plan.
W tym artykule krótko omówimy stanowisko realistów logicznych, a następnie zobaczymy, jak Karl Popper obalił ich stanowisko i skonstruował własną logikę antydowodową. Omówimy również ograniczenia tego antydowodowego. W tym procesie wyjdziemy poza kwestię tego, co jest nauką, a co nie, i dojdziemy do głębszego zrozumienia tego, czym jest nauka.
Pozytywizm logiczny to ruch filozoficzny, który pojawił się na początku XX wieku, kiedy filozofowie pod wrażeniem postępów w naukach przyrodniczych starali się włączyć je do filozofii. Ich głównym argumentem było to, że aby twierdzenie miało znaczenie, musi być weryfikowalne eksperymentalnie. Ta zasada weryfikowalności wywarła silny wpływ w kręgach filozoficznych w tamtym czasie, a pytania i argumenty metafizyczne uznawano za bezsensowne, ponieważ nie były weryfikowalne. W rezultacie filozofia dążyła do przekształcenia się w system znaczących twierdzeń, które można było zweryfikować eksperymentalnie. W ten sposób granice między nauką a nienauką zostały wyjaśnione, a nowe zrozumienie natury prawdy naukowej stało się możliwe. Jednak ponieważ pozytywizm logiczny opierał się na metodologii indukcyjnej, ostatecznie został zakwestionowany przez antypozytywizm Karla Poppera.
Dysprowersyjność Karla Poppera pomogła zreorganizować rdzeń metodologii naukowej. Popper argumentował, że nauka nie powinna polegać na logice indukcyjnej. Rozumowanie indukcyjne to proces wyprowadzania ogólnych praw z wielu przykładów empirycznych, ale istnieją logiczne ograniczenia tego procesu. Popper odniósł się do tego jako do „problemu indukcji”, podkreślając, że twierdzenie, że teoria naukowa jest prawdziwa, nie może być w pełni uzasadnione przykładami empirycznymi. Na przykład fakt, że obserwujemy wschód słońca każdego dnia, nie gwarantuje, że wzejdzie ono jutro. Tego problemu nie rozwiązuje również koncepcja prawdopodobieństwa wprowadzona przez realistów logicznych. Ostatecznie Popper znalazł istotę prawdy naukowej w jej obalalności: aby teoria mogła być nazwana naukową, musi mieć potencjał do obalenia.
Ta logika obalalności dostarczyła Popperowi kryteriów odróżniania nauki od nie-nauki, ale jego podejście miało swoje ograniczenia. Popper rozwinął swoje poglądy filozoficzne, studiując matematykę w Austrii i wchodząc w interakcje z wielkimi umysłami fizyki. W szczególności zrobiło na nim wrażenie ogólne teoria względności Einsteina, której użył do wyjaśnienia granic między nauką a nie-nauką. Uważał teorię Einsteina za przykład prawdziwej nauki, ponieważ była tak konkretna i obalalna. Z drugiej strony Popper krytykował psychoanalizę Freuda i marksistowską teorię historyczną, argumentując, że były one pseudonauką, której nie można obalić.
Jednak podejście Poppera było prawdopodobnie subiektywne. Jako młody człowiek był zafascynowany teoriami Freuda i Marksa, ale zamiast znaleźć akceptację wśród ich zwolenników, doświadczył sprzeciwu. To doświadczenie pozostawiło bliznę na Popperze i później stał się bardziej krytyczny wobec tych teorii. Opierając się na tym osobistym doświadczeniu, Popper zastosował zasadę obalalności zbyt ściśle, wykluczając możliwość, że teorie Freuda i Marksa mogą być naukowe.
Jednak nawet teorie, które uważano za nieudowodnione, mogły uzyskać status naukowy w czasach współczesnych dzięki nowym interpretacjom. Na przykład krytyczne dziedzictwo teorii Freuda przez Lacana lub reinterpretacja marksizmu przez Althussera otworzyły możliwość naukowych interpretacji teorii, które Popper uznał za nienaukowe na podstawie kryteriów obalalności. Lacan zreinterpretował teorie Freuda jako struktury obalalne, a nacisk Althussera na naukowość marksizmu rzucił na nie nowe światło.
Podsumowując, nauka nie ogranicza się do nauk przyrodniczych, ale jest uniwersalną metodologią, którą można również stosować do teorii humanistycznych. Chociaż jasne jest, że kryterium obalalności jest ważnym czynnikiem odróżniającym naukę od nienauki, zakres nauki może się różnić w zależności od sposobu zastosowania tego kryterium. Dlatego też, omawiając definicję nauki, nie powinniśmy polegać wyłącznie na obalalności, ale także brać pod uwagę różne możliwości i potencjały teorii. Pozwoli to nauce przełamać granice z innymi dyscyplinami i utorować drogę szerszemu zakresowi badań akademickich.