Jeśli śmierć zniknie, czy życie stanie się bardziej wartościowe czy pozbawione sensu?

W tym wpisie na blogu przyjrzymy się odwiecznemu ludzkiemu pragnieniu życia wiecznego oraz wpływowi śmierci na sens i szczęście życia z perspektywy filozoficznej.

 

W historii podejmowano różne próby osiągnięcia życia wiecznego. Najbardziej znanym przykładem jest Qin Shi Huang, pierwszy cesarz Chin, który wysłał swoich ministrów w poszukiwaniu eliksiru życia. Jednak Qin Shi Huangdi nigdy nie znalazł eliksiru życia i umarł, nie osiągając nieśmiertelności. Od tego czasu podejmowano wiele prób osiągnięcia nieśmiertelności, a nawet dzisiaj prowadzi się wiele badań, aby osiągnąć ten cel. Na przykład rosyjski miliarder Dmitrij Ickow pracuje nad projektem przedłużenia życia o nazwie „Inicjatywa 2045”. W przeszłości projekty przedłużenia życia lub nieśmiertelności byłyby niczym więcej niż porażkami z powodu braku nauki i technologii lub zwykłych przesądów, ale wraz z dzisiejszym szybkim postępem nauki i technologii takie projekty przedłużenia życia wykazują oznaki sukcesu. Ponadto Ray Kurzweil, znany futurolog i dyrektor ds. inżynierii w Google, powiedział, że nieśmiertelność zostanie osiągnięta w ciągu 25 lat.
Cesarz Qin Shi Huang, który tak bardzo chciał cieszyć się życiem wiecznym, został zdradzony przez swój lud i żył nieszczęśliwym życiem, zawsze bojąc się śmierci. Ludwik XIV wierzył również, że gdyby wyrwano mu wszystkie zęby, żyłby wiecznie, więc wyrwano mu wszystkie zęby i żył nieszczęśliwym życiem bez zębów. Z tych przykładów z przeszłości możemy wywnioskować, że droga do życia wiecznego jest bardzo nieszczęśliwa. Te przykłady z przeszłości sugerują, że obsesyjne myślenie o życiu wiecznym czyni życie nieszczęśliwym. Jednak nawet jeśli uda nam się osiągnąć życie wieczne, ludzkość nie będzie szczęśliwa, ciesząc się nim.
Przejdźmy zatem do sedna sprawy i zastanówmy się, dlaczego chcemy cieszyć się życiem wiecznym. Zasadniczo boimy się śmierci. Innymi słowy, wierzymy, że śmierć uniemożliwia nam cieszenie się szczęściem. Czy zatem będziemy szczęśliwi, jeśli wyeliminujemy śmierć? Ostatecznie to, co zyskujemy dzięki życiu wiecznemu, to szczęście. Jednak czy ludzkość, która nigdy nie doświadczyła życia wiecznego, naprawdę byłaby szczęśliwa, gdyby je osiągnęła? Nie sądzę. To dlatego, że istnieje śmierć, ludzie robią, co mogą, i szukają szczęścia. Dlatego też, gdyby nie było śmierci, ludzie nie robiliby tego, co mogą, ani nie szukaliby szczęścia.
To dlatego, że istnieje śmierć, ludzie robią, co mogą i szukają szczęścia. Wielu ludzi mówi, że ludzka chciwość jest nieskończona. Jeśli tak jest, dlaczego ludzka chciwość jest nieskończona? Mówiąc prościej, to dlatego, że dążymy do szczęścia. Jeśli tak jest, to dlaczego ten proces jest nieskończony? To dlatego, że istnieje śmierć. To dlatego, że istnieje śmierć, ludzie nieskończenie dążą do szczęścia, aby doświadczyć jak najwięcej szczęścia, zanim umrą. Jednak jeśli śmierć zniknie z powodu życia wiecznego, zniknie limit czasu na doświadczanie szczęścia. Innymi słowy, nie musielibyśmy szukać szczęścia bez końca. Ostatecznie ludzkość przestałaby szukać szczęścia i żyłaby nieszczęśliwym życiem.
Wielu filozofów omawiało śmierć i szczęście, lub chciwość i szczęście. Tutaj chciwość odnosi się do ludzkiego aktu dążenia do tego, czego się pragnie. Spośród filozofów, którzy omawiali chciwość i szczęście, najsłynniejsi są Heidegger i Budda. Jednak pomimo studiowania tego samego tematu, doszli do przeciwnych wniosków. Heidegger twierdzi, że ponieważ czas jest skończony, ludzie stają się chciwi, a zaspokajając swoją chciwość, uzyskują szczęście. Innymi słowy, chciwość oznacza przywiązanie do swojego życia, a ciągłe przywiązanie do swojego życia prowadzi do szczęścia. Jednak Budda doszedł do przeciwnego wniosku. Budda mówi o wyzwoleniu. Mówi, że kiedy ktoś jest wyzwolony, zyskuje szczęście. Tutaj wyzwolenie oznacza porzucenie przywiązania do swojego życia. Więc które z tych dwóch twierdzeń jest bardziej poprawne?
Myślę, że argument Heideggera jest bardziej poprawny. Ludzie żyją ciężej, ponieważ są chciwi, a to motywuje ich do życia. Jak wspomniano powyżej, powodem, dla którego jesteśmy chciwi, jest to, że życie jest skończone. Ponieważ życie jest skończone, musimy uczynić je bardziej wartościowym, a to czyni nas chciwymi. Proces czynienia życia bardziej wartościowym przynosi ludzkości szczęście. Jednak gdybyśmy mieli cieszyć się życiem wiecznym, a życie stałoby się nieskończone, życie straciłoby swoją wartość i nie byłoby już potrzeby, aby czynić je wartościowym. Gdyby tak się stało, życie spędzone na dążeniu do czegoś wartościowego straciłoby swoją wartość, a życie stałoby się nieszczęśliwe.
Ci, którzy podążają za naukami Buddy, argumentowaliby, że życie wieczne wyeliminuje przywiązanie do życia lub chciwość, pozwalając ludziom żyć szczęśliwym, wyzwolonym życiem, nieskrępowanym niczym. Ten argument wydaje się prawdopodobny. Jednak gdy pomyślimy o tym realistycznie, czy życie bezczynności i bez pragnienia czegokolwiek byłoby naprawdę szczęśliwe? Większość ludzi nie wolałaby takiego życia. Życie wypełnione chciwością jest z pewnością męczące i nieszczęśliwe. Jednak życie z umiarkowaną ilością chciwości jest z pewnością szczęśliwym i pożądanym życiem.
Powodem, dla którego nieustannie poszukujemy szczęścia, może być fakt, że istnieje śmierć. Jednak z innej perspektywy oznacza to, że ludzie nie są istotami, które mogą być zadowolone z tego samego szczęścia. Można to zaobserwować w naszym codziennym życiu. Powtarzamy czynności, które nas uszczęśliwiają, a w rezultacie szczęście, które z nich czerpiemy, nadal maleje. Na przykład, gdy jemy ciasteczko po raz pierwszy, czujemy się szczęśliwi z powodu samego aktu jedzenia ciastka. Jednak powtarzające się akty jedzenia ciasteczek zmniejszają szczęście, które pochodzi z samego aktu jedzenia ciasteczek. Ostatecznie szczęście uzyskane z życia wiecznego jest jak sen nocy letniej. W pewnym momencie nie będziemy już czuć szczęścia, które pochodzi z życia wiecznego i będziemy szukać większego szczęścia. Jednak ponieważ śmierć już nie istnieje, nie będziemy czuć potrzeby, aby to robić i pozostaniemy w stanie nieszczęścia.
„YOLO” to popularne określenie w dzisiejszych czasach. Mówiąc prościej, oznacza „Żyje się tylko raz” lub ciesz się życiem, ponieważ żyje się tylko raz. Myślę, że to prawdopodobnie najprostsza odpowiedź na pytanie, czy życie wieczne czyni cię szczęśliwym. Żyjesz tylko raz, więc rób wszystko, co chcesz. Ostatecznie szczęście pochodzi z zaspokajania swoich pragnień, a do tego życie musi być tylko raz. Innymi słowy, jeśli masz życie wieczne, nie musisz już zaspokajać swoich pragnień, a wtedy nie możesz czuć szczęścia.
Z innej perspektywy, życie wieczne rodzi nie tylko pytania biologiczne, ale także filozoficzne i etyczne. Na przykład, jeśli tylko ograniczona liczba osób może cieszyć się życiem wiecznym, kto dokona tego wyboru i na podstawie jakich kryteriów? Ponadto, czy ci, którzy cieszą się życiem wiecznym, będą w stanie zachować swoje człowieczeństwo? Te pytania wymagają złożonych dyskusji, wykraczających poza zwykłe naukowe osiągnięcia. Z perspektywy życia wiecznego, różne rozważania filozoficzne i obawy etyczne są nieuniknione. Prowadzi nas to do refleksji nad tym, czy ludzkość jest naprawdę gotowa cieszyć się życiem wiecznym.

 

O autorze

Pisarz

Jestem „detektywem kotów”. Pomagam odnaleźć zagubione koty i ich rodziny.
Regeneruję się przy filiżance latte, lubię spacerować i podróżować, a pisaniem poszerzam swoje horyzonty. Uważnie obserwując świat i podążając za swoją intelektualną ciekawością jako blogerka, mam nadzieję, że moje słowa mogą być dla innych pomocą i pocieszeniem.