W tym wpisie na blogu omówimy, w jaki sposób introwertycy mogą odkryć i zostać docenieni za swoją wartość w społeczeństwie, w którym ekstrawertyzm jest uważany za ideał.
Od dzieciństwa zawsze byłem introwertykiem, choć w różnym stopniu. Jako dziecko byłem często opisywany przez osoby z mojego otoczenia jako „ciche dziecko” lub „nieśmiałe dziecko”, a te słowa nie były neutralne, ale raczej kpiną, radą i przekonaniem, że osoba je wypowiadająca jest lepsza ode mnie (być może dlatego, że jest bardziej ekstrawertyczna ode mnie). Nie lubiłem ludzi, którzy mówili takie rzeczy, i nie lubiłem również swojej introwertycznej osobowości, która, jak wierzyłem, powodowała, że inni postrzegali mnie w ten sposób. Moi przyjaciele unikali mnie, ponieważ byłem cichy, a ja unikałem ich, ponieważ nie podobało mi się to, co mówili. Po niezliczonych doświadczeniach z tym często chciałem zmienić swoją introwertyczną osobowość.
Niedługo po rozpoczęciu studiów wydarzyło się coś, co sprawiło, że poczułam, że moja introwersja znów mnie powstrzymuje. W tamtym momencie nie mogłam już tego znieść, więc zamieściłam długą wiadomość na Facebooku o bólu bycia introwertykiem. Upita emocjami wczesnego poranka napisałam chaotyczny post i poszłam spać. Następnego ranka zobaczyłam długi komentarz od przyjaciółki. Na początku żałowałam, że napisałam taki post i wahałam się przez kilka minut, zanim otworzyłam komentarz, ale ostatecznie zdecydowałam się po prostu to zrobić. Moja przyjaciółka szczerze mnie zachęciła i pocieszyła, i powiedziała, żebym obejrzała ten film, wraz z linkiem do YouTube. To była prezentacja TED, którą chcę wam teraz przedstawić, „Cisza: Siła introwertyków” Susan Cain.
Susan zaczęła swoją opowieść od opowieści o wyjeździe na obóz letni, gdy miała dziewięć lat. Wpływ na nią mieli jej rodzice, którzy lubili czytać i myśleć, a przed wyjazdem na obóz spakowała książki do torby, wierząc, że ludzie, których tam spotka, będą żyć życiem wypełnionym książkami i myślami, tak jak jej rodzina. Jednak obóz był zupełnie inny, niż sobie wyobrażała. Było to miejsce, w którym ludzie nieustannie krzyczeli „Rowdie! Rowdie!” (odmiana słowa „rowdy”, które oznacza „hałaśliwy”, używanego jako obozowe hasło) i uważali za naturalne, że mogą spotykać się towarzysko i rozmawiać z innymi. Młoda dziewczyna była zupełnie niezaznajomiona z takim miejscem i nawet gdy próbowała czytać książkę wieczorem, została zatrzymana przez kierownika obozu i zmuszona do kontynuowania kontaktów towarzyskich z innymi. Na koniec jej torba kempingowa pełna książek zbierała kurz w kącie jej łóżka, aż do zakończenia obozu, a ona musiała spędzić obóz na nawiązywaniu niechcianych relacji.
Skrytykowała zjawisko tłumienia introwersji we współczesnym społeczeństwie, w którym podkreśla się ekstrawersję, poprzez porównanie z powyższą anegdotą. Wskazała na zalety introwersji, takie jak spokój i zdolność do konstruktywnego akceptowania opinii innych, i podkreśliła, że introwersja może być również bardzo cenna we współczesnym społeczeństwie. Jednakże wskazała, że nie jest tak w nowoczesnym społeczeństwie, w którym przestrzenie, w których ludzie spędzają większość czasu, takie jak szkoły i firmy, są zaprojektowane dla ekstrawertyków. Jak dowodzą takie zwroty jak „epoka indywidualności” i „inteligencja zbiorowa”, nacisk współczesnego społeczeństwa na tworzenie relacji i komunikowanie się z innymi doprowadził do nadmiernej redukcji środowisk, w których introwertycy mogą pracować najskuteczniej. Zwróciła uwagę, że te zmiany we współczesnym społeczeństwie ignorują tradycyjnie uznawaną wartość introwersji i sprawiają, że ekstrawersja wydaje się jedyną poprawną odpowiedzią, kończąc swoje przemówienie argumentem, że społeczeństwo potrzebuje równowagi między tymi dwiema przeciwstawnymi osobowościami.
W tym krótkim przemówieniu Susan wydawała się chcieć dodać otuchy introwertykom, którzy czuli się gorsi, i przekazać wiadomość całemu społeczeństwu, aby zwracało większą uwagę na introwertyków, których zmagania nie były dobrze rozumiane. W tamtym czasie jej przesłanie bardzo mnie pocieszyło i mogłam złagodzić niektóre z moich obaw dotyczących mojej opresyjnej osobowości. Jej empatia wobec moich uczuć niższości i uświadomienie sobie, że nie jestem sama w moich zmaganiach, rozjaśniły mi serce i dały mi nową perspektywę na moją osobowość.
Zgadzam się z poglądem Susan, że współczesne społeczeństwo przywiązuje zbyt dużą wagę do ekstrawersji. We współczesnym społeczeństwie networking stał się ważny dla indywidualnego sukcesu, a powszechne jest przekonanie, że konieczne jest nawiązanie szerokiego zakresu relacji w krótkim czasie. W tym procesie znaczenie głębokiej i przemyślanej komunikacji zmalało, a dzisiejsza rzeczywistość jest taka, że ludzie interesują się tylko tym, jak zrobić dobre wrażenie na innych. Nawet na uniwersytecie, gdzie relacje międzyludzkie nie mają bezpośredniego związku ze statusem społeczno-ekonomicznym, łatwo zauważyć, że ekstrawertycy, którzy potrafią szybko przełamać lody i stworzyć przyjazną atmosferę, są popularni i lubiani, ponieważ liczba spotkań maleje. Podczas moich dni studenckich, niezależnie od tego, do której grupy dołączyłem, znajdowałem się w środowiskach, w których ekstrawertycy mogli popisywać się swoimi umiejętnościami, na przykład podczas posiłków i przyjęć, i myślę, że bardzo starałem się dopasować do nich i stać się kimś, kto „dobrze dogaduje się z innymi”.
Czy jednak oznacza to, że przyczyna trudności introwertyków w relacjach społecznych leży wyłącznie w kulturze współczesnego społeczeństwa, jak twierdziła? Nie sądziłam, że to jest fundamentalny powód. Wierzyłam, że introwertycy i ekstrawertycy mają po prostu różne zainteresowania. Myślę, że introwersja i ekstrawersja zależą od tego, czy interesują cię własne myśli, czy rzeczy poza tobą. Kiedy spotykają się dwie osoby o przeciwnych osobowościach, ich zainteresowania będą się znacznie różnić. W szkole średniej i gimnazjum każdy ma doświadczonych przyjaciół, którzy dobrze się dogadują i tworzą kliki, a na studiach ludzie o podobnych osobowościach i zainteresowaniach mają tendencję do tworzenia grup. Ja również czuję się komfortowo, kiedy spotykam ludzi, którzy są do mnie podobni, a kiedy spotykam ludzi o różnych osobowościach i zainteresowaniach, czuję się niezręcznie i mam tendencję do oceniania ich nisko w mojej głowie.
Uważam, że zainteresowania te są w dużej mierze uwarunkowane wrodzonym temperamentem każdej osoby. Tak jak każdy ma inne ulubione tematy i hobby, myślę, że istnieją różnice w tematach, o których ludzie chcą rozmawiać, gdy poznają nowych ludzi. To, czy ktoś jest ekstrawertykiem czy introwertykiem, nie może być nikomu narzucone i jest to unikalne dla każdej osoby. Naturalne jest, że chcesz, aby druga osoba miała podobną osobowość i zainteresowania, ale nie powinieneś tego oczekiwać ani narzucać jej. Moja osobowość jest również wyjątkowa, więc niekoniecznie jest dobra lub zła.
Udało mi się stopniowo odnaleźć spokój ducha, stosując tę kwestię zainteresowań do relacji, których doświadczyłem. Większość relacji, które chciałem dobrze rozwinąć, ale nie mogłem, wynikała z różnic w zainteresowaniach, i mogłem stopniowo zmniejszyć moje poczucie niższości, akceptując, że przyczyną nieudanych relacji nie była całkowicie moja wina. Poświęcając czas na poznanie moich własnych zainteresowań, byłem w stanie jaśniej zrozumieć, w jakich relacjach jestem dobry, a jakie relacje sprawiają mi trudność. Udało mi się znaleźć wyjątkowe relacje, które mogę tworzyć w oparciu o moje własne zainteresowania.
Jednak na świecie jest więcej związków, które trudno nawiązać niż tych, które łatwo nawiązać w oparciu o czyjeś unikalne zainteresowania. Introwertycy w szczególności mają tendencję do skupiania zainteresowań na sobie, co utrudnia im nawiązywanie szerokiego zakresu relacji. Powodem, dla którego ekstrawersja jest obecnie uważana za idealną cechę osobowości, jest znaczenie, jakie przywiązuje się do szerokości relacji, jakie jednostki mogą nawiązać w dzisiejszym szybko zmieniającym się społeczeństwie. Problem nawiązywania relacji, gdy występują różnice w zainteresowaniach, jest wspólny dla wszystkich, ale szczególnie dla introwertyków.
Wierzę, że ten problem można rozwiązać, skupiając się na aspektach siebie, które są przeciwne do jego unikalnej osobowości, jednocześnie rozróżniając aspekty swojej osobowości, które zdobył dzięki własnym wysiłkom. Jeśli upierasz się przy swojej własnej unikalnej osobowości, nie będziesz w stanie dogadać się z ludźmi, którzy są inni od ciebie, a w pewnym sensie będziesz utrzymywać jedynie ciasne relacje. Dlatego też konieczne jest również zrozumienie innych, którzy są inni od ciebie i podjęcie wysiłku, aby się do nich dostosować. Jest to jednak coś, co nabywa się po urodzeniu i różni się od wrodzonej osobowości. Dlatego nie można całkowicie dopasować osobowości, która jest całkowicie przeciwna do własnej. Kiedy ludzie o różnych osobowościach się spotykają, uważam, że powinni podjąć wysiłek, aby się zrozumieć, jednocześnie uznając różnice, których nie można całkowicie przezwyciężyć. Na przykład, jako introwertyk, kiedy jestem w grupie ekstrawertyków, staram się uważnie słuchać i akceptować to, czego nie znam zbyt dobrze, i staram się dopasować, ale fakt, że nie mogę się z nimi całkowicie wtopić, jest nieuniknionym problemem ze względu na nasze różne zainteresowania i nie ma potrzeby czuć się gorszym z tego powodu. Jedną rzeczą, którą mogę zrobić, jest wcześniejsze dowiedzenie się, o czym lubią rozmawiać i wzięcie udziału w rozmowie, kiedy spotkam ich ponownie. Z drugiej strony, ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że nie wszyscy w grupie są ekstrawertykami, a jeśli ktoś wydaje się niekomfortowo czuć, dobrym pomysłem może być próba rozmowy o czymś, co go interesuje, nawet jeśli nie jesteś zaznajomiony z tematem.
Ten sposób myślenia pomógł mi przezwyciężyć poczucie niższości i spojrzeć na siebie z pewnością siebie. Zainteresowania i tendencje każdej osoby są w dużej mierze wrodzone, a uznanie tego w pierwszej kolejności jest sposobem na to, aby poczuć się pewnym siebie. Pójście o krok dalej od uznania tego, co jest wyjątkowe, podejmowanie wysiłków, aby zmniejszyć różnice między ludźmi bez utraty własnej wyjątkowości i uznanie tych samych wysiłków innych jest sposobem na zrozumienie szerokiego spektrum ludzi. Dzięki temu procesowi zmiany mojego sposobu myślenia czuję, że stałam się bardziej pewną siebie i asertywną osobą niż wcześniej. Udało mi się pozbyć zazdrości wobec osób o przeciwnych tendencjach i postrzegać je bardziej neutralnie, jako równe sobie. Nawet teraz, po tym okresie poważnych zmagań, nadal często uważam relacje międzyludzkie za trudne, ale jestem wdzięczna, że udało mi się stanąć na nogi z systemem przekonań, który pozwala mi aktywnie kontrolować siebie.