W tym wpisie na blogu przyjrzymy się ponownie filozofii artystycznej Modiglianiego i jego pracom, opierając się na jego stwierdzeniu: „Namaluję oczy, kiedy poznam duszę”.
Ostatniego dnia września, kiedy lato i jesień współistniały, odwiedziłem wystawę Modiglianiego „Legenda Montparnasse'u” w Muzeum Sztuki w Hangaram. Wystawa ta była przygotowywana przez długi okres czasu, a wysiłki i pasja organizatorów, aby zebrać wszystkie prace w jednym miejscu, były niezwykłe. Modigliani jest pamiętany jako przystojny malarz, który wzbudzał ciekawość swoim unikalnym stylem portretowania w podręcznikach z dzieciństwa, a później historią miłosną z 14-letnią żoną, Jeanne Hébuterne, i jako tragiczny artysta, który zmarł w skrajnym ubóstwie. Dzięki tej wystawie, która prezentuje około 400 prac artysty, który nie pozostawił po sobie wielu dzieł, poczułem wdzięczność za możliwość zobaczenia prac, które trudno było zebrać dzięki wysiłkom organizatorów w lokalizowaniu materiałów i kontaktowaniu się z różnymi kolekcjonerami.
Amedeo Modigliani urodził się w Livorno, Toskania, Włochy, pod koniec XIX wieku. Pomimo trudnych warunków ekonomicznych, jego matka, która ceniła talent syna, umożliwiła mu zdobycie wykształcenia artystycznego. Cierpiał na zapalenie opłucnej, gruźlicę i zapalenie płuc i porzucił szkołę w wieku 19 lat. Niemniej jednak podróżował z matką po południowych i północnych Włoszech, w tym do Neapolu, Rzymu, Florencji i Wenecji, gdzie czerpał artystyczną inspirację. Doświadczenia te odegrały decydującą rolę w wydobyciu jego naturalnego talentu. Modigliani przeprowadził się do Montparnasse w Paryżu, który w tamtym czasie stawał się nowym centrum sztuki, gdzie współpracował ze współczesnymi mistrzami, takimi jak Picasso, a po spotkaniu z rzeźbiarzem Brancusim poświęcił się rzeźbie na jakiś czas.
Jego rzeźby były głównie inspirowane prymitywnymi rzeźbami afrykańskimi i ujawniały jego próbę eksploracji istoty człowieczeństwa. Rzeźby z tego okresu są proste, ale intensywne w swojej formie, co później miało głęboki wpływ na jego obrazy. W szczególności zastosował prostotę i zniekształcone proporcje, które realizował w swoich rzeźbach, do swoich portretów, rozwijając w ten sposób swój unikalny styl.
Modigliani, który słynął również ze swojego wyglądu, miał fatalny romans ze swoją młodą żoną Jeanne Hébuterne, która miała zaledwie 14 lat. W 1917 roku jego pierwsza i jedyna wystawa indywidualna została zamknięta po tym, jak nakazano usunąć jego nagie obrazy za obsceniczne. To pokazuje, jak bardzo wyprzedzał swoje czasy, a także jak kontrowersyjne były jego prace w tamtym czasie. Zmarł 24 stycznia 1920 roku na zapalenie opon mózgowych wywołane gruźlicą, a dopiero po jego śmierci jego prace i życie stały się szeroko znane.
Ta wystawa kompleksowo podkreśla jego świat artystyczny, który został zapisany jako legenda Montparnasse, Paryża, centrum sztuki awangardowej, i nosi podtytuł „Legenda Montparnasse”. Dzieła są eksponowane zgodnie z cyklem życia Modiglianiego, a portrety stanowią większość wystawy. Wystawione dzieła są podzielone na siedem tematów: „Paul Alexandre”, „Portret mężczyzny”, „Kobieta z kolumną”, „Portret kobiety”, „Akt”, „Prace na papierze” oraz „Modigliani i Moise Kisling”. Spośród siedmiu tematów najbardziej znane są nam portrety. „Portret mężczyzny” pochodzi głównie z jego wczesnej twórczości, a w trudnych finansowo czasach artysta malował osoby, które znał w tamtym czasie, takie jak koledzy artyści, handlarze dziełami sztuki i kolekcjonerzy.
„Portrety kobiet” często przedstawiały również osoby z jego otoczenia jako modelki, a dzięki wyjaśnieniom przewodnika mogłem docenić różne prace skupione na żonie znajomego, Lunii Tschéko, która była modelką, która odpowiadała wrażliwości artysty. W szczególności portret żony Modiglianiego, Jeanne, był jeszcze bardziej przejmujący i wzruszający, ponieważ znałem ich historię miłosną. Inspirację artystyczną czerpał z miłości do Jeanne i było to widoczne w jego pracach.
Jego nagie obrazy były dla mnie nieoczekiwanym spotkaniem. Przy mojej ograniczonej wiedzy znałem go tylko jako rzeźbiarza, więc nie myślałem o nim jako o malarzu nagich obrazów. Jego nagie obrazy były pracami namalowanymi w późniejszych latach, kiedy był bardziej stabilny finansowo, i chociaż krytykowano je wówczas jako dość obsceniczne, dziś uważa się je za śmiałe i artystycznie nowatorskie, wyprzedzające swoje czasy. W szczególności opis tych prac jako „tajemniczych, ale zabójczych” wydał mi się bardzo stosowny.
Prace Modiglianiego można podzielić na dwa okresy, przed i po jego pracy rzeźbiarskiej. Na początku podążał za popularnym wówczas stylem malarstwa, ale po pracy rzeźbiarskiej rozwinął swój własny, unikalny styl charakteryzujący się wydłużonymi twarzami i uproszczonymi formami. Poprzez swoje portrety, wydaje się, że starał się wyrazić nie tylko zewnętrzny wygląd swoich modeli, ale także ich wewnętrzne emocje i dusze. Jego portrety charakteryzują się długimi twarzami, długimi szyjami, oczami bez źrenic i cylindrycznymi postaciami. Chociaż powiedziano, że istnieje różnica między jego wczesnymi i późnymi stylami malarstwa na tej wystawie, nie czułem, aby różnica była znacząca.
Większość portretów zachowuje jego charakterystyczne cechy, a niektóre mają nawet źrenice. Obrazy z źrenicami wydają się stosunkowo przyjazne i komfortowe, dając wgląd w różne próby artysty. Jednak patrząc na jego prace, zawsze zastanawiałem się, dlaczego nie maluje źrenic. Odpowiedź na to pytanie znalazłem na tej wystawie. Modigliani powiedział: „Kiedy poznam twoją duszę, namaluję twoje źrenice”.
„Kiedy poznam twoją duszę, namaluję ci oczy”.
Ten cytat daje nam wgląd w głęboką filozofię stojącą za jego obrazami. Cenił komunikację ze swoimi modelkami i starał się uchwycić nie tylko ich wygląd fizyczny, ale także ich duszę. W tym sensie wydaje się, że był artystą, który bardziej niż ktokolwiek inny starał się eksplorować głębię ludzkich relacji. W szczególności, w przeciwieństwie do jego portretów, które były głównie znajomymi, wszystkie nagie obrazy na tej wystawie, które były profesjonalnymi modelkami, miały oczy. Odzwierciedla to jego intencję wykluczenia osobistych wymian emocjonalnych, co moim zdaniem odróżniało go od innych malarzy, którzy starali się wyraźnie odróżnić swoje relacje z modelkami.
Czytając tę frazę, spojrzałem wstecz na jego obrazy. Czy malarz nie znalazł duszy swoich modeli? Czy nie było wystarczająco dużo czasu, aby nawiązać z nimi kontakt? Zadałem sobie te pytania. Czy gdyby Modigliani żył dłużej, byłoby więcej oczu na jego obrazach? Pozostał mi ten żal.
Zdałem sobie sprawę, że wciąż brakuje mi podstawowej wiedzy, aby w pełni docenić obrazy. Jednak patrząc na obraz, zastanawiałem się, co malarz myślał, malując go i czy emocje, które odczuwałem, były tym, co malarz zamierzał. Być może nie jest konieczne odczuwanie dokładnie tego, co artysta zamierzał, ale jeśli mogę zrozumieć choć trochę tego, co chciał namalować i wyrazić, odczuwam satysfakcję. Postanawiam doceniać każde dzieło z szacunkiem, kiedykolwiek będę miał taką okazję w przyszłości.