Czy życie zwykłych ludzi można zapisać jako historię?

W tym wpisie na blogu przyjrzymy się, w jaki sposób codzienne życie i osobiste doświadczenia mają znaczenie historyczne i w jaki sposób przekształcają się w nowe narracje historyczne z perspektywy nowej historii kulturowej.

 

Historia się zmienia. Na początku badań historycznych normą były proste narracje chronologiczne i biografie sławnych osób. Jednak wraz z upływem czasu historia rozwinęła się w dyscyplinę, która analizuje coraz bardziej złożone struktury i obejmuje różne perspektywy. Od czasów współczesnych marksizm i szkoła Annales to dwie szkoły myślenia, które wywarły największy wpływ na historię. Historiografia marksistowska interpretuje historię z perspektywy struktur ekonomicznych i walki klasowej, koncentrując się na czynnikach ekonomicznych i roli klasy robotniczej jako siły napędowej zmian historycznych. Z drugiej strony szkoła Annales badała struktury społeczne i zmiany w życiu codziennym z perspektywy długoterminowej, kładąc nacisk na kontekst strukturalny, a nie na konkretne wydarzenia. Chociaż obie szkoły przyjęły różne perspektywy i metody narracji, łączyło je wspólne podkreślanie „struktury” w narracji historycznej. Podejście to było częścią wysiłków zmierzających do zrozumienia podstawowych sił napędzających wydarzenia, a nie tylko ich wymieniania.
Jednak wraz z rozprzestrzenianiem się tendencji decentralizacyjnej do demontażu absolutnych standardów i struktur w społeczeństwie, kulturze i środowisku akademickim, wiatr zmian zaczął wiać przez pole historii. Pod wpływem poststrukturalizmu naukowcy zaczęli skupiać się na jednostkach i ich doświadczeniach na poziomie mikro oraz zróżnicowanych głosach, a nie na dużych strukturach. Makropoziomowe, strukturalne ramy marksizmu i szkoły Annales miały ograniczenie polegające na grzebaniu zwykłych ludzi, którzy faktycznie istnieli w historii, w strukturach. To ograniczenie szczególnie utrudniało uchwycenie głosów ludzi i mniejszości. Historie życia poszczególnych osób były łatwo pomijane w wielkim dyskursie, co stanowiło znaczącą lukę w narracjach historycznych.
Jednak niedawno pojawiło się nowe podejście do historii, które może przezwyciężyć te ograniczenia: „nowa historia kulturowa”. Nowa historia kulturowa koncentruje się na doświadczeniu ludzkim, a nie na strukturze, i interesuje się tym, jak ludzie postrzegali i rozumieli rzeczywistość społeczną, a nie tym, jaka ta rzeczywistość była i jakie znaczenie jej przypisywali. Pokazuje to, że indywidualne doświadczenie i percepcja mogą zajmować ważne miejsce w narracjach historycznych. Nowa historia kulturowa postrzega drobiazgi codziennej kultury jako siłę napędową historii i, uznając jej wartość jako materiału historycznego, twierdzi, że historię należy postrzegać przez pryzmat codziennej kultury i życia zwykłych ludzi, a nie przez rewolucje, wojny, monarchów i bohaterów. Z tej perspektywy wszystko, co ludzie nadali znaczeniu, takie jak raporty z sekcji zwłok, dokumentacja medyczna i graffiti, może być wykorzystane jako materiał historyczny. Jest to tak rewolucyjna zmiana w myśleniu, że można powiedzieć, że zdemontowała istniejącą metodologię badań historycznych.
Przyjrzyjmy się kilku przykładom, aby zobaczyć, czym konkretnie jest nowe podejście do historii kultury. Książka włoskiego historyka Carla Ginzburga Ser i robaki jest jednym z reprezentatywnych przykładów nowej historii kultury. Książka ta przedstawia życie Menocchia, młynarza w północnych Włoszech w XVI wieku. Autor analizuje codzienne życie Menocchia zapisane w dokumentach kościelnych z XVI wieku, jego wypowiedzi podczas procesów o herezję oraz listę jego ulubionych książek i ich treści. Menocchio został stracony po odważnym wyrażeniu swojej heretyckiej wiary, że „tak jak ser powstaje z mleka, a ser jest zarażony robakami, tak wszechświat powstał naturalnie” przed sędzią kościelnym. Poprzez uważne zbadanie dokumentów autor ujawnia, że ​​Menocchio doszedł do tego naturalistycznego poglądu na wszechświat poprzez własną lekturę i że jego istnienie obala konwencjonalne pojęcie, że kultura ludowa biernie podąża za dominującą kulturą. Podejście to przywraca wiedzę i system myślowy zwykłych ludzi, które zostały pominięte przez konwencjonalną historiografię, podkreślając, że zwykli ludzie nie byli po prostu biernymi istotami podlegającymi wpływom klasy rządzącej.
Jednak z perspektywy tradycyjnej historiografii można zadać pytanie, w jaki sposób zapisy jednorazowych wydarzeń, które przytrafiły się jednostkom, takie jak „ser i robaki”, mogą reprezentować grupę lub społeczeństwo, do którego należą. Można to wyjaśnić, wprowadzając koncepcję „normalnych wyjątków” przez Edoardo Greco, nowego historyka kultury. Po pierwsze, jak w przypadku Menocchia, wyjątkowe jednostki, które są określane jako heretycy przez klasę rządzącą, mogą odzwierciedlać kulturę klasy uciskanej, która sprzeciwia się klasie rządzącej, a zatem zapisy o nich mają wartość jako normalne materiały historyczne. Po drugie, klasa rządząca zniekształca rzeczywistość społeczną klasy uciskanej, aby uzasadnić swoją władzę. Z tego powodu zapisy z życia klasy uciskanej są nieuchronnie wyjątkowe i nieliczne. Jednak zapisy te przekazują wiele na temat życia i myśli klasy podporządkowanej i dlatego są cenne jako źródła historyczne. Jest to zgodne z celem nowej historii kultury, która polega na uchwyceniu różnorodnych głosów i doświadczeń, a nie przedstawianiu uniwersalnej i normatywnej historii.
W ten sposób nowa historia kulturowa otworzyła nowe horyzonty w historiografii, przywracając osobiste historie zwykłych ludzi i badając życie ludzi, których reprezentują, z nowych perspektyw i przy użyciu nowych metod. Shin Munhwa Sa nie tylko odkrył i zbadał nowe materiały historyczne, ale fundamentalnie zmienił sposób, w jaki postrzegamy historię. Jest to znaczące, ponieważ badania historyczne nie są już podporządkowane konkretnym strukturom lub ideologiom, ale umożliwiają bogatsze i bardziej wielowarstwowe narracje poprzez indywidualne doświadczenia ludzkie.

 

O autorze

Pisarz

Jestem „detektywem kotów”. Pomagam odnaleźć zagubione koty i ich rodziny.
Regeneruję się przy filiżance latte, lubię spacerować i podróżować, a pisaniem poszerzam swoje horyzonty. Uważnie obserwując świat i podążając za swoją intelektualną ciekawością jako blogerka, mam nadzieję, że moje słowa mogą być dla innych pomocą i pocieszeniem.