Czy wolność słowa jest w Korei Południowej chroniona?

W tym wpisie na blogu badamy, czy wolność wypowiedzi jest w pełni chroniona w Korei Południowej. Przeanalizujemy, w jaki sposób wolność wypowiedzi, prawo konstytucyjne, jest ograniczana w praktyce na różnych przykładach.

 

Każdy ma prawo do wolności słowa. Jednak w ostatnich latach wydaje się, że wolność słowa jest tłumiona z powodu możliwości naruszenia interesu publicznego i spowodowania zakłóceń w kraju. Wiele osób nadal pamięta przypadek pana Park Dae-sunga, który pod koniec 2008 r. opublikował post na forum dyskusyjnym ekonomii koreańskiego portalu Daum Agora pod pseudonimem „Minerva”. Jak odważny wróżbita przepowiadający przyszłość tym, którzy przyszli go zobaczyć, zamieścił w internecie szereg prognoz ekonomicznych, które okazały się prawdziwe. Zaczął od przewidywania, że ​​ceny wzrosną w drugiej połowie 2008 r. i radził ludziom, aby z wyprzedzeniem kupili zapasy podstawowych artykułów pierwszej potrzeby na sześć miesięcy, a następnie przewidział, że kryzys kredytów hipotecznych subprime wpłynie na Koreę Południową i że Lehman Brothers jest w tarapatach. Od tego czasu Minerva stał się fenomenem społecznym, ponieważ jego przewidywania dotyczące gospodarki koreańskiej i światowej, w tym wahań kursów walut i zmian indeksów giełdowych, znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistych wydarzeniach gospodarczych. 29 grudnia 2008 r. opublikował on informację, że rząd Korei Południowej wysłał pilny list do siedmiu największych instytucji finansowych i dużych korporacji, w którym oświadczył, że zostanie im zakazane kupowanie dolarów. W odpowiedzi Ministerstwo Strategii i Finansów wydało komunikat prasowy, w którym zaprzeczyło prawdziwości tej historii, a jednocześnie prokuratorzy zatrzymali Minervę pod zarzutem rozpowszechniania fałszu na podstawie artykułu 47(1) Ustawy o telekomunikacji podstawowej. Prokuratura uznała aresztowanie za konieczne ze względu na charakter i wagę sprawy, która wpłynęła na rynek walutowy i wiarygodność kraju. Po kilku procesach został uniewinniony 4 stycznia 2011 r. Artykuł 47(1) Ustawy o telekomunikacji podstawowej, na podstawie którego został zatrzymany, stanowi, że „osoba, która wykorzystuje urządzenia telekomunikacyjne w celu szkodzenia interesowi publicznemu, podlega karze”. Przepis ten został uznany za niezgodny z konstytucją przez Trybunał Konstytucyjny.
W powyższej sprawie osoba przewidziała sytuację gospodarczą kraju i umieściła swoją opinię w Internecie, a rząd i prokuratura pozwali ją do sądu. Jest to przypadek naruszenia prawa jednostki do wolności wypowiedzi. Czy wolność słowa musi być zarządzana i tłumiona przez rząd jak w dyktaturze? Odpowiedzmy na to pytanie. Wolność słowa jest czymś, czego nikt nie ma prawa naruszać i powinna być w pełni zagwarantowana.
Porozmawiajmy teraz o tym, dlaczego powinniśmy w pełni zagwarantować wolność słowa. Przede wszystkim art. 21 ust. 1 Konstytucji stanowi, że „Wszyscy obywatele mają prawo do wolności słowa, prasy, publikacji, zgromadzeń i zrzeszania się”, co czyni wolność słowa jednym z podstawowych praw obywateli. Innymi słowy, wolność słowa jest jednym z najbardziej podstawowych praw demokracji. Wolność słowa to wolność każdej osoby do swobodnego wyrażania swoich myśli i pomysłów światu zewnętrznemu za pomocą dowolnego wybranego przez siebie środka przekazu, takiego jak Internet lub gazety. Wolność słowa jest niezbędna w Korei, która jest republiką demokratyczną, a nie dyktaturą czy krajem komunistycznym. Im więcej opinii jest swobodnie wymienianych, prezentowanych i udoskonalanych w drodze debaty, tym silniejsza staje się demokracja.
Po drugie, skuteczną reakcją na fałsz wynikający z wolności słowa nie jest kara, ale krytyka innych form wolności słowa. „Najskuteczniejszą reakcją na tak zwane fałsz nie jest kara, ale gwarancja wolności krytykowania fałszu” — powiedział profesor Park Kyung Shin z Korea University School of Law w sprawie Minervy. Jeśli jednostka rozpowszechnia fałsz pod pozorem wolności słowa, mogą być ludzie, którzy zostaną w wyniku tego skrzywdzeni. Rozprzestrzeniający fałsz nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. To forma przemocy. Naturalnie, pojawi się sprzeciw wobec fałszu i krytyka fałszu. Wtedy kłamstwo przestanie się rozprzestrzeniać. Fałsz można karać samemu i przeciwdziałać mu poprzez samokorektę w przestrzeni wypowiedzi.
Po trzecie, jedynymi krajami, które ograniczają wolność wypowiedzi, są dyktatury i kraje komunistyczne. Demokracje świata nie ograniczają wolności wypowiedzi. Na przykład kryminalizacja rozpowszechniania fałszu jest znoszona jedna po drugiej. Panama zniosła swoje prawo o zniesławieniu w 1978 r., a Kanada uznała je za niezgodne z konstytucją w 1992 r., mówiąc, że żadna demokracja nie kryminalizuje fałszywych doniesień. A Zimbabwe zniosło to przestępstwo w 2000 r. Tak więc, gdy stanęli przed wyborem między kryminalizacją fałszu a ochroną wolności wypowiedzi, najwyższe sądy w każdym kraju opowiadały się za wolnością wypowiedzi i uznały fałsz za niezgodny z konstytucją. Samokorygująca się natura fałszu opisana w poprzednim akapicie oznacza, że ​​odpowiedzialność za rozpowszechnianie fałszu spoczywa na jego autorze. Powinni oni móc krytykować samych siebie, a jeśli wyrządzą krzywdę innym, powinni zostać odpowiednio ukarani, np. za zniesławienie. Ostatnie działania rządu wydają się mieć na celu rozprawienie się z osobami i mediami, które mają negatywne opinie na temat rządu. „To ironia, że ​​prezydent, który podjął zdecydowane podejście do promowania wolności w jednej części kraju, próbuje ją stłumić na południu” — powiedział New America Media. Łatwo też zauważyć, że nie jest to rodzaj zachowania, który pasuje do demokracji, o czym świadczy fakt, że Reuters nazwał sprawę Minervy „Wystarczająco dziwną.
W przeszłości za prezydentury Parka Chung-hee wydano środek nadzwyczajny nr 1 (8 stycznia 1974). Ustęp 3 „Wszelkie działania w zakresie fabrykowania i rozpowszechniania plotek są zabronione” i ust. 4 „Wszelkie działania polegające na nagabywaniu, podżeganiu, propagowaniu lub nadawania, raportowaniu, publikowaniu lub informowaniu innych osób w inny sposób o czynach zabronionych w paragrafach 1, 2, i 3 powyżej jest zabronione” pokazują, że rząd tłumił wolność słowa, podstawowe prawo gwarantowane przez Konstytucję. W tamtym czasie większość naruszeń środka nadzwyczajnego nr 1 dotyczyła krytyki prezydenta i rządu. Społeczeństwo powierzyło reprezentowanie ich prezydentowi i rządowi, więc naturalnym było, że wyrażali opinie krytykujące ich. Jednak wiele osób zostało aresztowanych za krytykę prezydenta, a zaszczepiony w ludziach strach nie pozwalał im powiedzieć tego, co chcieli powiedzieć. Nie odnotowano jednak przypadków zagrożenia społeczeństwa demokratycznego przez osoby krytykujące prezydenta i rząd.
Zanim przejdziemy dalej, należy zauważyć, że wolność słowa powinna być praktykowana w granicach nie krzywdzenia innych. Jeśli ktoś czuje się skrzywdzony i zraniony tym, co pisze jedna osoba, jest to forma przemocy i akt znęcania się. Chcę też podkreślić, że trzeba być odpowiedzialnym za to, co się wyraża.
W odpowiedzi na ten argument niektórzy twierdzą, że ograniczenia wolności słowa są konieczne, ponieważ osoby wpływowe społecznie wyrażające swoje opinie mogą niepotrzebnie wzbudzać kontrowersje społeczne. Kiedy celebryci wykorzystywali media społecznościowe do promowania wyborów, niektórzy twierdzili, że pozwą je za naruszenie prawa wyborczego. Jednakże po prostu zachęcali ludzi do głosowania osobistego, bez wyrządzania krzywdy innym. Nie wyrażali żadnych zamiarów politycznych, a jedynie starali się chronić prawa człowieka. Nawet jeśli tak było, nie ma w tym nic złego. Kiedy gwiazda wyraża swoją opinię, znajdą się ludzie, którzy uznają ją za słuszną, i tacy, którzy myślą inaczej. Ci, którzy się z tym nie zgadzają, mogą je krytykować. Ta krytyka prowadzi do krytyki, która prowadzi do krytyki, która prowadzi do większej krytyki, co prowadzi do tego, że więcej osób szczegółowo omawia dany temat. Rezultatem jest silniejsza demokracja. Uważam, że wolność wypowiedzi powinna być swobodnie gwarantowana, aby nie była tłumiona w imię interesu państwa i społeczeństwa.
Wreszcie jestem sfrustrowany faktem, że w społeczeństwie demokratycznym, w którym wierzymy, że państwo i naród są zjednoczeni, aby przewodzić krajowi, swoboda wyrażania opinii przez ludzi jest tłumiona. Społeczeństwo, w którym ludzie nie mogą zabrać głosu, jest społeczeństwem, w którym demokracja nie może się zakorzenić. Wolność słowa jest prawem człowieka gwarantowanym przez Konstytucję. Społeczeństwo, w którym ta wolność jest tłumiona, nie jest zdrową demokracją. Tłumiąc wolność słowa w sprawie Minerwy, Korea Południowa sprzeciwia się trendom panującym w demokratycznych krajach na całym świecie.

 

O autorze

Pisarz

Jestem „detektywem kotów”. Pomagam odnaleźć zagubione koty i ich rodziny.
Regeneruję się przy filiżance latte, lubię spacerować i podróżować, a pisaniem poszerzam swoje horyzonty. Uważnie obserwując świat i podążając za swoją intelektualną ciekawością jako blogerka, mam nadzieję, że moje słowa mogą być dla innych pomocą i pocieszeniem.